Ulubiona maseczka oczyszczjąca z Bielendy

 

Pochodzi ona z serii dla profesjonalistów, raczej nie ma problemów z jej dostępnością. Idealnie nada się dla skór tłustych ze skłonnością do zapychania ujść gruczołów łojowych, trądziku. Jako że jest to maska algowa, nie powinna być stosowana przez kobiety w ciąży. Ja ją po prostu uwielbiam, robi wiele dobrego mojej skórze.

 

Moja tłusta skóra musi być regularnie złuszczana, oczyszczana, nawilżana i tak w kółko. Z oczyszczaniem ten produkt radzi sobie bez problemów. Odpowiednią ilość proszku mieszamy drewnianą szpatułką z zimną wodą mineralną (2,5:3) i nakładamy na około 20 minut.  Ja zawsze kładę się na łóżu i relaksuję, maseczka daje przyjemne uczucie odprężającego chłodzenia. A efekty są rewelacyjne. Skóra oczyszczona, znormalizowane wydzielanie sebum, nawilżona, promienna i mięciutka w dotyku twarz. Wooow, czego chcieć więcej 🙂 Polecam.

 

DSC_0002-2

Autor: Like to be

Udostępnij wpis

1 komentarz

  1. Bardzo lubię maski algowe we wszelkiej postaci, jednak taka nie byłaby chyba ściśle dostosowana do mojej cery wrażliwej. Obawiałabym się, że te dodatki cytrusowe mogą podrażniać. Pozdrawiam i zapraszam, Strudelka 🙂

Dodaj komentarz

System reklamy Test